środa, 22 października 2014

Rozdział 14 ^

Z tygodniem przed ślubem, opieką nad czteroletnim chłopcem, mnóstwem przyjaciół i rodziny stale dookoła, dbaniem o psa i paparazzi obserwującymi każdy nasz ruch, Zayn i ja radziliśmy sobie całkiem dobrze.
Wszystko było zaplanowane i gotowe do zrealizowania, co było wielką ulgą, choć tak naprawdę nie zmniejszyło to stresu jaki odczuwałam.
Rodzina Zayn'a zatrzymała się u nas w domu, więc musiałam być dla nich przykładną gospodynią, robiąc rzeczy, które zwykle robi każda mama. Oczywiście Trisha była bardzo pomocna, tak jak inni, ale było dla mnie tego wszystkiego trochę za dużo.
Kiedy krzątałam się na drugim końcu domu, aby przynieść dla Aiden'a soczek z kuchni, zostałam zatrzymana przez parę ramion, które oplotły mnie wokół bioder, by mocno przytrzymać w miejscu. Odwracając głowę z pełnym frustracji grymasem, ujrzałam przed sobą mojego przyszłego męża.
- Zayn, muszę przynieść... - przerwałam w połowie zdania przez jego rękę zakrywającą moje usta.
- Zatrzymaj się na sekundę, okay? - jego miodowe oczy spojrzały w moje i w końcu się zrelaksowałam. Głęboko wdychałam i wydychałam powietrze czekając aż dokończy.
- Wiem, że w tej chwili jesteś pod wpływem dużego stresu, ale proszę, uspokój się. Zatrzymaj się i powąchaj róże. - Nagle znikąd wyciągnął bukiet róż i wręczył mi go.
Ogromny uśmiech pojawił się na mojej twarzy.
- Mógłbyś być bardziej tandetny?
- Uh, nie, nie sądzę, że mógłbym. - Zayn wydawał się rzeczywiście to rozważać, co wywołało u mnie chichot.
- Dziękuję bardzo. - powiedziałam, zanim podarowałam mu małego buziaka.
Doceniałam jego gest, ale fakt, że musiałam znaleźć wazon na róże, było kolejną rzeczą dodaną do mojej listy. Skoro już o tym mowa, miałam przynieść Aiden'owi soczek. Kiedy miałam już odejść, po raz kolejny zostałam zatrzymana.
- Gdzie idziesz? - Zayn lekko zmarszczył brwi.
- Wziąć sok dla Aiden'a, po czym zanieść go do jego pokoju. Następnie muszę sprawdzić czy twoi rodzice czegoś nie potrzebują, a potem siostry. Muszę też posprzątać i znaleźć wazon dla tych cudownych kwiatów, które mój przystojny narzeczony właśnie mi podarował.
- Dlaczego się nie zrelaksujesz i nie pozwolisz zrobić mi tego wszystkiego? - zapytał.
Wywróciłam oczami.
- Ponieważ jesteś Zayn'em i powinieneś stać tam gdzie światła oświetlają cię najlepiej i ładnie wyglądać.
- Odwal się. - wymamrotał, a potem odszedł.
- Ej! Ja żartowałam! - krzyknęłam za nim. To byłoby absolutnym kłamstwem, gdybym powiedziała, że on nie jest pożyteczny.
Zamiast pogoni za moim dramatycznym narzeczonym, kontynuowałam to co robiłam wcześniej, czyli zaniosłam Aiden'owi soczek z lodówki, kiedy sprawdziłam, czy Malikowie nie niczego potrzebują (którzy twierdzili, że nie), wróciłam do Aiden'a, który układał puzzle w swoim pokoju,
- Tu jesteś kochanie - powiedziałam, kiedy wzięłam jego kubek niekapek.*
- Dziękuję - odpowiedział lekceważąco, co spowodowało u mnie potrząśniecie głową. Czymś co martwiło mnie, było to, że bawił się sam. Nie chcę, żeby dorastał bez przyjaciół tak jak ja.
- Aid, dlaczego nie chcesz się pobawić z ciociami?
- Chcę sam ułożyć puzzle - powiedział buntowniczo.
Zmarszczyłam brwi.
- Co się stanie, kiedy będziesz miał małego brata, albo siostrę i nie będziesz mógł być sam przez większość czasu?
Aiden nie wydawał się polubić za bardzo tego pomysłu, co zmartwiło mnie jeszcze bardziej, dopóki się nie odezwał.
- Jeżeli będę miał brata albo siostrę, nigdy nie będę chciał być sam.
Uśmiechnęłam się do siebie i wstałam.
- Mogę wysłać tu Alfi'ego, aby dotrzymał ci towarzystwa?
- Okay. - zgodził się, skupiając oczy na puzzlach. Kocham sposób w jaki jego włosy zaczęły się kręcić, kiedy zaczął dorastać. Czekamy na noc przed ślubem, żeby obciąć jego włosy, więc będą świeżo ścięte.
Co za zwariowana rzecz, aby móc powiedzieć, że w ciągu tygodnia będę zamężna? Za 6 dni będzie próbna kolacja, za 7 dni będzie wesele, a za 8 dni Zayn i ja będziemy na naszym miesiącu miodowym, podczas gdy Aiden i Alfie zostaną na tydzień u Danielle i Liam'a.
Jeżeli zatrzymałbyś mnie 5 lat temu i powiedział, że tak będzie wyglądało moje życie, wyśmiałabym cię.
*6 dni później*
- Witam wszystkich, chciałabym podziękować wam za przyjście na naszą próbną kolację i za bycie częścią ślubnej ceremonii. Każdy z was wiele znaczy dla Zayn'a i dla mnie, więc fakt, że jesteście tutaj wszyscy razem w tak wyjątkowym momencie w naszym życiu, znaczy dla nas wiele. - uśmiechnęłam się słodko i usiadłam z powrotem po mojej krótkiej przemowie. Wszyscy nasi bliscy znajomi i rodzina siedzieli przy długim stole na próbnej kolacji. Zayn i ja siedzieliśmy na końcu jednej strony z Aiden'em, a rodzice Zayn'a usiedli na końcu drugiej strony. 
Siedzenie przy stole z moimi drogimi przyjaciółmi i rodziną, wraz z Zayn'em, było więcej niż wyjątkowe. To było surrealistyczne. Miałam na sobie piękną brzoskwiniową sukienkę, która wydawała się być stworzona specjalnie dla mnie podczas gdy Zayn i Aiden mieli dopasowane garnitury.
Chłopcy rozsiedli się na swoich miejscach ze znajomymi, dziewczynami lub żonami. Również moje kochane druhny były tam w pięknych sukienkach.
Restauracja była prywatna, piękna, a jedzenie było przepyszne. Oczywiście latały helikoptery nad nami bez jakiejkolwiek subtelności, ale nawet to nie mogło zrujnować mojego błogiego spokoju.
Notka dla siebie: Trisha zaplanowała wszystko co powinno zostać zaplanowane. Ona zaaranżowała harfistkę żeby przyszła I grała w tle. To było niebiańskie, a kiedy podano jedzenie, na każdym talerzu były literki "Z" i "E". Zapewne, wykonanie ich było bardzo trudne. 
- Możesz uwierzyć, że to się dzieje? - Zayn zapytał z miejsca obok mnie. Musiał mówić blisko mojego ucha, ponieważ wszyscy byli głośno. Szczególnie Aiden, który wrzeszczał do wujka Niall'a, aby podał mu sól. 
Obróciłam moją głowę. 
- Nie. Nie jestem jeszcze do końca pewna, czy jesteś prawdziwy. - słaby rumieniec pojawił się na policzkach Zayn'a. Zauważyłam to dlatego, że większość mojego czasu spędziłam na wpatrywaniu się w jego twarz.
- Zgadnij co się będzie działo jutro. - uśmiechnęłam się podniecona.
- Hmmm. - Zayn grał głupiego - Co?
- Ja zostanę twoją żoną, a ty moim mężem. Tak jak zawsze chcieliśmy. 
Zayn dał mi eskimoskiego całusa, pocierają naszymi nosami o siebie w nieco dziwny, ale uroczy sposób.

- W końcu. 


W imieniu wszystkich autorek: Jest nam bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji i przepraszamy za nią, ale mam nadzieję że wszyscy wiecie, że opóźnienie nie pojawiło się z powodu lenistwa. 
Druga sprawa, dziękujemy wszystkim czytelniczkom, które nas zrozumiały i szczerze, nie spodziewałyśmy się, że będzie to potrzebne, BRONIŁY NAS!
Widziałyśmy wszystkie komentarze pod ostatnim postem i naprawdę nie wiemy co mamy myśleć. Rozważałyśmy naprawdę wiele opcji, ale jako, że nie chciałybyśmy zranić żadnych wiernych czytelników, wiele z nich nie wejdzie w życie na 100 %. Jednakże, pojawiły się także takie, które były stały się całkiem realne. 
Nie spodziewałyśmy się także, tylu ordynarnych słów z waszej strony. Rozumiemy, wyrażanie swojego zdania, to to co nam potrzebne, ale może nie w taki sposób. I na pewno nie w takiej sytuacji.
A jeśli ktoś pisze, że jeśli mamy się spóźniać, to lepiej żebyśmy w ogóle nie tłumaczyły, to po prostu niech czyta oryginał i tu nie zagląda, skoro u nie przeszkadza czytanie w języku angielskim, i uważa, że nie powinnyśmy tłumaczyć. Także, praktycznie żadne z ludzi, którzy nas obrażali i po nas pojeździły, nie podpisali się pod tym. I tu kieruję zdanie, skoro chcesz kogoś nazwyzywać i wyrazić swoje zdanie w ten sposób, to miej trochę odwagi, żeby się pod tym podpisać.
Dlatego zastanawiałyśmy się nad zablokowaniem anonimowych komentarzy.
Wracając, jeśli uważasz, że to tłumaczenie nie jest ci potrzebne, lub ci przeszkadza, to po prostu nie czytaj tego.
Teraz, co do dat dodawania rozdziałów. Też naczytałyśmy się, jak to długo musicie czekać, że tyle nie powinno być itd. Ale przypominam wam, że to jest nasza dobra wolna wola, i nie możemy zawalać szkoły. A nie chodzimy do podstawówki czy 1 gimnazjum, gdzie jeszcze nie ma tyle roboty. Po drugie, oryginał nie jest jeszcze skończony, a rozdziały dodawane są co 3-4 miesiące. Także, głównym powodem takiej, a nie innej daty, jest to, że jeśli szybko przetłumaczymy rozdziały które są, to jeśli będziemy na bieżąco, będziecie musiały czekać na nowy najkrócej 6 razy więcej niż na normalny, i teraz lojalnie o tym uprzedzam. 
Jeśli spodziewacie się, że teksty typu, "cholernie mnie wkurwiacie", "pozdrawiam środkowym palcem", "zachowujecie się jak pierdolone dzieciaki", jak tak tłumaczycie, to lepiej nie tłumaczcie w ogóle" itp. przyspieszą naszą pracę lub pomogą, to się grubo mylicie. Takie rzeczy tylko zniechęcają, odechciewa się robić czegokolwiek dla takich osób. Zamienia to naszą wolną wolę, naszą przyjemność jaką czerpiemy z tłumaczenia, z waszych komentarzy, kiedy razem ekscytujemy się co będzie dalej w beznadziejny obowiązek, który trzeba odbębnić na odwal się, bo trzeba. 
W którymś momencie, zastanawiałyśmy się także nad kompletnym zawieszeniem bloga, bo aż się odechciewało, kiedy czytałyśmy komentarze. 
Ale zastanawiałyśmy się też nad zrobieniem tutaj zaproszeń, tzn. blog na zaproszenie. Wiedziałybyśmy, że tłumaczymy dla osób, które to czytają i chcą to czytać. Ten pomysł nie upadł, dlatego proszę, żeby każdy kto takowe zaproszenie chciałby dostać, skomentował najbliższe rozdziały. Nie mówimy, że ten pomysł wejdzie, ale jest taka możliwość. Jeśli ktoś nie miałby konta na bloggerze, to wtedy miałybyście szansę napisać na nasze tt i byśmy to razem załatwiły :) 
Co do opóźnienia. Nadal mamy zupełnie nową w tłumaczeniu współautorkę, której jeszcze trzeba pomagać czy doradzać. Zrozumcie też ją, bo bądź co bądź, Growth wcale nie jest pisane najprostszym językiem.
Reasumując, jeszcze raz dziękujemy wszystkim czytelnikom, którzy nas rozumieją, wspierają i bronią przed tzw "hejterami". Proszę, aby większość z was nie brała tego tekstu do siebie, bo szczerze mówiąc, skierowany jest on zwłaszcza do hejterów. Także jeszcze raz dziękujemy, i tych wiernych czytelników mocno ściskamy!
czarna7312 ( w porozumieniu z SusanCoffe i KlaudiaKusa)

+taka miła wiadomość, przyjęłyśmy betę, do korekty rozdziałów!!
+ rozdział tłumaczyła KlaudiaKusa!

41 komentarzy:

  1. Rozdział jak zwykle świetny, chociaż zdąrzyłam go już przeczytać z 15 razy przy sprawdzaniu. :P
    Zazwyczaj nie czytam komentarzy, także jestem niemile zaskoczona tym co teraz widzę. Nie rozumiem, dlaczego ludzie po chamsku traktują kogoś, kto z własnej nieprzymuszonej woli wyświadcza im przysługę. Tacy ludzie udowadniają mi, że życie bez mózgu jest możliwe. :P
    Co do tych zaproszeń, to ja chciałabym takowe. :D
    PS. Bardzo się cieszę, że mogłam dołączyć do "Team'u Growth" i robić korektę rozdziałów. :)

    Buziaki. xx
    ~ unromanticgirl

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Na początku chciałabym powiedzieć, że jest mi naprawdę przykro z powodu, niektórych komentarzy, które pojawiły się pod poprzednim postem :( Rozumiem, że te komentarze wcale Was nie motywują, ale macie też tutaj bardzo wierne czytelniczki, które stoją za Wami murem i są Wam bardzo wdzięczne, więc mam nadzieję, że dla nas warto ;) Serdecznie witam nową współautorkę <3
    Co do braku anonimowych komentarzy lub zaproszenia u mnie się to raczej nie sprawdzi, bo nie mam konta na bloggerze ani jak na razie na tt :( ale to już pozostawiam do Waszej decyzji, bo nie mogę Was do niczego zmuszać.
    Co do rozdziału, jest naprawdę super <3 Biedna Eve taka zabiegana. Zayn jak zawsze kochany i słodki. Zastanawiam się, czy kiedyś to się chociaż trochę popsuje... Nie mogę doczekać się ślubu. Jestem tak strasznie ciekawa jak to wszystko będzie wyglądało. Mam nadzieję, że Eve szybko będzie w ciąży ;) To co powiedział Aiden było słodkie.
    Bardzo dziękuję Wam za tłumaczenie :* Nie dajcie się hejterom! ;) Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział.
    Ściskam Was mocno i do następnego <3
    Doma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, w najblizszym czasie to nie wejdzie w zycie, a jesli bedziemy zmuszone, to cos z toba wymyslimy :) bo ty nas takze tk jak widzialam bronilas!! Buziaki dla cb!

      Usuń
    2. To bardzo dobrze :) W razie czego najwyżej założę jakieś konto, czy coś... W każdym bądź razie na 100% znajdziemy jakieś rozwiązanie ;)
      Bardzo dziękuję i bardzo mi miło, że zauważyłaś moje poprzednie komentarze ;* Ja po prostu uważam, że naprawdę sobie nie zasłużyłyście na takie traktowanie, bo ogromnie dużo dla nas robicie. Jeszcze słowa jakie tu padły - to po prostu okropne :( Rozumiem, że można mieć odmienne zdanie na temat bloga, ale używanie takich słów jest obrzydliwe...
      Trzymajcie się <3
      Doma

      Usuń
  3. Kocham Was! Kocham to opowiadanie! I wgl jesteście najlepsze <3 Nie przejmujcie się tymi głupimi komentarzami bo się tylko wrzodów nabawicie :P Nie mam konta na bloggerze i chyba bym się popłakała gdybym nie mogła czytać tego tłumaczenia :( Rozdział jest mega ale nie mogę się doczekać już wesela <3 I mam nadzieję że Eve będzie znowu w ciąży i rodzinka Malików się powiększy :3 Dziękuję, że tłumaczycie to opowiadanie <3 Buziaki // Alexandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, na razie w życie nie wejdzie, a jesli juz, to cos razem wymyslimy :)

      Usuń
  4. Hm ja powiem tyle, rozdział jest mega krótki, jest wiele osób z dobrym angielskim, które są chętne do współpracy. Jest was ile? 2-3? i tłumaczyć jeden króciutki rozdział tyle czasu? Ja osobiste sprawy jak najbardziej rozumiem i wiem, że ''każdy ma swoje życie'', ale takie tłumaczenie jest zbędne, gdyż podejmując się czegoś liczymy się z konsekwencjami. Nie mówię, że rozdziały mają się pojawiać codziennie, bo wtedy faktycznie codziennie kilka godzin przed komputerem.
    Nie chcę się wpychać z butami w wasze życie, ale są tłumaczki, które mają 3 albo 4 razy dłuższe rozdziały a dodają nawet 2 razy w tygodniu.
    Sama jestem z oryginałem, a 2 strony na wattpadzie to 2 godziny tłumaczenia, chyba że jedziecie bardziej słownikiem, to wtedy się zamykać. Pomyślcie, aby kogoś zamienić, albo dodać a nie będzie zawiedzionych czytelników, bo większość faktycznie się ulotniła, bo nawet już nie sprawdzają czy jest rozdział.
    P.S. Notka z ''wytłumaczeniem'' wyszła dłuższa niż rozdział ;]
    @vivienne_pl (żeby nie było, że z anonima)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *to wtedy się zamykam.

      Usuń
    2. Po pierwsze, nie mamy wpływu na długość rozdzialu
      Po drugie, tak ustalilysmy i jesli uwaznie czytalas, to wiesz dlaczego jest taka data a nie inna
      Po trzecie, znajdz mi chetna, kompetentna osobe (kolejna) bo jak na razie, wpisywalam to pytanie gdzie sie dalo, i nikt sie nie zglasza, wiec albo nic nie tlumazysz i nie masz o tym pojecia, jak trudno jest kogos zwerbowac do takiej, czasami (wg cb) niewdziecznej roboty ( bo w twoim komentarzy, to wlasnie robota a nie jakakolwiek przyjemnosc.)
      po czwarte: my to my, a inne autorki robia co chca, tak jak i my, wiec prosze nie porownoj dwoch roznych rzeczy

      Usuń
  5. Odważni hejterzy.. No ja pierdole..:_:
    Tłumaczcie dalej a oni..Cóż. może to być jedna sfrustrowana osoba. Nie warto się tym kimś przejmować. Żałosna jest i tyle.
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział.
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to sobie poczekasz ;)

      Usuń
    2. Taak, najlepiej takie rzeczy pisac z anonima...

      Usuń
  6. Cudownie , że dziś nowy rozdział :)
    Hejterzy hejterami a ja się bardzo cieszę , że w ogóle tłumaczycie , bo to opowiadanie jest fantastyczne i nie wiem co bym zrobiła , gdybyście nagle przestały to robić .
    Jeżeli wcielicie w życie plan co do bloga na zaproszenie to oczywiście chce się tam pojawić ;D
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje za tłumaczenie:-)
    W pełni was rozumiem , dlatego zawsze cierpliwie czekam na następny przetłumaczony rozdział:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masakra jak możecie je hejtować zazdrościcie czy co jeżeli się nie podoba to nie czytajcie niedawno znalazłam tego bloga i bardzo chcę czytać go dalej więc jeżeli były by zaproszenia to ja bardzo o nie proszę nie martwcie się hejtami nie są tego warte bo wy jesteście genialne i co dwa tygodnie to bardzo dobry czas na rozdział b
    do napiania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. JA CHCĘ DOSTAĆ TAKIE ZAPROSZENIE! JA CHCĘ! Ale teraz tak na serio. Sama rozumiem jak się zachowujecie, bo mam dużo nauki, a chodzę dopiero do drugiej gimnazjum. Mnie to nie sprawia problemu, bo ja i tak sprawdzam, czy jest jakiś rozdział dopiero w weekend, bo nie mam czasu w tygodniu. :)) Tak więc, głowy do góry i CZEKAM NA NEXT'A! ~@1d_to_poland pozdrawia z twittera i przeprasza, że nie ma konta na bloggerze a także prosi o wyrozumiałość (XD)

    OdpowiedzUsuń
  10. A nie myślałyście o założeniu fanpejdża na fb? Myślę, że większość osób które czytają te tłumaczenie ma fb (tak myślę). Wszystko byłoby bardziej rozpowszechnione np. Rozdziały, opóźnienia. Myślę że to pomogło by w komunikacji z czytelnikami. A co do hejterów - to ich pozdrówcie środkowym palcem! Niech poczują jakie to przyjemne :) . Rozdział świetny ! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za poddanie pomysłu, na pewno go omówimy :)

      Usuń
  11. Rozdział cudowny jak zawsze. A wg ja Was rozumiem ja teraz mam tak ze nie mam czasu usiąść i spokojnie coś zrobić bo tyle nauki a u Was to jest jeszcze gorzej bo musicie najpierw przeczytać potem jakoś to przetłumaczyć i sprawdzić. Co do tych co "hejtują" skoro macie takie pretensje to zrozumcie że to nie jest tak łatwo znaleźć czas przetłumaczyć i potem jeszcze sprawdzić czy dobrze jest napisane. Co do rozdziału nie mogę sie doczekać co będzie dalej i jak ona będzie w ciąży itp awwwww niecierpliwością czekam na kolejne :**

    OdpowiedzUsuń
  12. Super rozdzial, jak zawsze ;-) Z przyjemnoscia czytam wasze tlumaczenia :-) Ja tez bym prosila o takie zaproszenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rozdział :) Dziękuję Wam niezmiernie za to, że tłumaczycie dla nas to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Niee! Proszę nie róbcie zaproszeń! Chetnie czytam wasze opowiadanue a z zaproszeniami nie będzie to możliwe :( Dziekuje że tłumaczycie i będę czekać nie wazne ile :)
    D.S

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! nie wchodziłam na bloggera od dobrych paru miesięcy i dzisiaj akurat wzięłam się za nadrabianie zaległości i nie powiem, ale trochę tego było :P Kiedy czytałam tą notkę to myślałam, że się poryczę :( Nie możecie się przejmować hejterami bo oni nie są tego po prostu warci i jak widać nie mają nic lepszego do roboty ;) Mam nadzieję jednak, że nie bd musiały wprowadzać żadnych ograniczeń :(
    Co do rozdziału (a może powinnam napisać rozdziałów?) to brak mi po prostu słów *.* ale to szybko zleciało, dopiero co były zaręczyny a tu już ślub! kocham te relacje Zayna i Eve <3 oni są tacy kochani! Też mam nadzieję na nowego dzidziusia wkrótce :) Czekam na kolejny rozdział i nie ma dla mnie znaczenia kiedy się pojawi, ważne żeby po prostu się pojawił :) Głowy do góry! Kocham i dziękuję, że tłumaczycie <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Eve ma niezłego stresa! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! Wspaniale tłumaczycie więc nie przejmujcie się jak ktoś twierdzi inaczej. Pozdrawiam mocno i czekam na next! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziekuje ze tlumaczycie to opowiadanie i nie przejmujcie sie tymi komentarzami. Przeciez macie tez zycie prywatne :* Kocham was za to, bo wiem ze trzeba poswiecic troche czasu na tlumaczenie :* <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny rozdział. Dziękuję za to, że tłumaczycie. To opowiadanie jest świetne. Może i chciałabym żeby odcinki pojawiały się częściej, ale wolę jednak poczekać tydzień, dwa, a nie kilka miesięcy. Nie będę pisać, że macie się nie przejmować hejtami, bo tak się nie da. Zawsze będzie to trochę boleć. Cokolwiek w życiu byśmy nie robili , zawsze znajdzie się ktoś komu się to nie spodoba. Wiary w siebie i cierpliwości c:
    Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorki pomyliłam się rozdziały nie odcinki xD

      Usuń
  19. Rozdzial genialny, jak zawsze;> Uwielbiam czytac to jak tlumaczycie..i ogolnie strasznie podoba mi sie to opowiadanie. Przeczytalam pierwsza czesc..czytam rowniez i ta. Z gory przepraszam,ze nie komentuje,ale brak czasu ostatnio..Obiecuje poprawe i trzymam kciuki! A jak wczesniej wspomnialam..nie przejmujcie sie hejcikami! :*
    Ps. Moze potrzebujecie osoby do tlumaczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli byłabyś chętna, pisz na mojego maila nczarnecka24@gmail.com

      Usuń
  20. Hej, hej :)
    boski rozdzial, przepraszam za moja ostatnia nieobecnosc, musialam uporzadkowac pewne prywatne sprawy, ale juz nadrobilam i jestem :)
    nie rozumiem tych hejterow -.- wy poswiecacie czas tlunaczycie a oni co? eh -.-
    czekam na cd i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej,
    super rozdział.
    lecz......mam jedną uwagę: nie tyle co do rozdziału ale do szablonu i opracowania graficznego.
    w wersji na telefon tło jest białe, tekst pomarańczowy, a tło za tekstem czarne. Trochę przeszkadza to w czytaniu...
    Ale ja się nie podałam i przeczytałam dzielnie cały rozdział. I było warto.;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałyśmy makeproblemy techniczne z tym rozdziałem ;)

      Usuń
  22. Hej moje aniołki! Ja czekam na ten post tak długo jak inni i nigdy nawet jednym słówkiem nie skarciłam Was za to. Rozumiem to, bo sama w tym roku zaczęłam liceum, mam masę pracy i nic nie ogarniam. Doceniam to co dla nas robicie i bardzo Wam za to dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozdział jak zawsze nialny nie mogę się doczekać następnego powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  24. Super rozdział :) Czekam na nexta :* Jeśli chodzi o zaproszenie to chciałabym jedno ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. jejku jejku cebula kwitnie, Polska taka piękna! Jeżeli chodzi o zaproszenia to chciałabym takie dostać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Co z blogiem unaware lovers (jakoś tak :) bo niestety nie na i nie ma :) wiem że jest zawieszony ale już dosyć długo:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja chce dostac zaproszenue x
    Genialny rozdział ✌💞

    OdpowiedzUsuń
  28. przykro mi z powodu tamtych komentarzy :( podoba mi sie pomysl z fb, bo niestety nie mam tt ani konta na bloggerze :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń