piątek, 2 maja 2014

Rozdział 2


Tej nocy skończyłam w łóżku Aidena, – tak, ma swoje własne – starając się go uśpić. Wyglądał słodko w swojej piżamce w dinozaury i wypchanym pingwinem mocno ściśniętym w jego ramionach. Patrzyłam jak mył zęby, wziął bardzo interesujący prysznic, bo nie było tu wanny oraz pomogłam mu wejść do jego łóżka.
– Możesz iść spać dla mamusi? – zapytałam, kiedy otulałam go kołdrą.
– Chcę żeby tatuś mi zaśpiewał. – wielkie oczy Aidena zamrugały ze zmęczeniem, kiedy to powiedział, sygnalizując, że powoli zasypiał.
Zayn śpiewał Aidenowi każdej nocy, ja zazwyczaj nie byłam w tej sytuacji od kiedy Zayn zawsze był tym, który otulał go do snu.
– Co powiedziałeś? – zapytałam wyczekująco.
– Proszę.
Zadowolona odwróciłam swoją głowę w kierunku pryczy, którą dzieliłam z Zaynem i zawołałam go.
– Zayn, Aiden chce żebyś dla niego zaśpiewał.
– Proszę. – Aiden dodał za mnie z uroczym wyrazem twarzy.
Zayn odsunął kurtynę odsłaniając swój nagi tors, na którym tatuaże były wszędzie rozsiane. Moim ulubionym zawsze będzie ten dopasowany do mojego, na wewnętrznych stronach naszych małych najmniejszych palców. Zeskoczył z łóżka powlókł się przez bus do łóżka Aidena. Uśmiech pojawił się na jego twarzy, kiedy zobaczył naszego synka.
– Hej. – wymamrotał do mnie i pocałował mnie w policzek.
– Hej. – wypuściłam powietrze. Od czasu kiedy podsłuchałam jak mówił do Aidena o tym, że zamierza mnie wkrótce poślubić, nie byłam w stanie spojrzeć na niego w ten sam sposób co kiedyś. Wszystko co chciałam zrobić, to zadać pytanie, ale trzymałam język za zębami. Byliśmy razem od czterech lat, właściwie mieliśmy już syna, psa i żyliśmy w naszym własnym domu, pragnęłam tylko małżeństwa.
Zayn zmarszczył swoje brwi do tego stopnia, że powstała między nimi zmarszczka i przechylił lekko swoją głowę.
– Wszystko dobrze? Wyglądasz na zdyszaną.
– Wszystko okej,
– Tatusiu...– Aiden zaskomlał.
– Żadnego marudzenia. – Zayn zaśmiał się, kiedy pochylił się i połaskotał Aidena. Miał najlepszy sposób, który kochałam, aby miło powiedzieć Aidenowi, by nie robił niektórych rzeczy.
– Proszę zaśpiewaj tatusiu.
– Okej mały mężczyzno, którą piosenkę? – Zayn zgodził się.
– Tą o mamusi. – uśmiechał się i ułożył się wygodnie, a następnie zamknął oczy. Spojrzałam na Zayna i uniosłam brwi. Wziął moje dłonie w swoje, pochylił się i podarował mi kolejnego całusa w policzek, nie mówiąc ani słowa.
– Okej, pozwolę ci robić swoje. – powiedziałam kiedy podniosłam się z łóżka. – Dobranoc kochanie. – zgarnęłam włosy z Aidena twarzy i pocałowałam jego gładkie czółko. – Kocham cię.
– Też cię kocham mamusiu. – Aiden wyszeptał. Zanim odeszłam uśmiechnęłam się do mojego chłopaka, wiedząc, że zobaczę go w ciągu minuty, Przeszłam się po busie i zobaczyłam, że każdy był w swoim małym świecie. Liam i Danielle przytulali się na kanapie, szepcząc sobie coś do ucha. Louis leżał na swojej pryczy i rozmawiał przez skype'a z Eleanor na swoim laptopie. Harry i Niall wyglądali jakby przeprowadzali jedną z tych poważnych rozmów.
Nie chciałam nikomu przeszkadzać, dlatego udałam się do powierzchni kuchennej, by wziąć sobie przekąskę. Wciąż nie posiadłam umiejętności gotowania, dlatego otworzyłam jeden z wielu słoików Nutelli i nabrałam łyżką kremu. Zaczęłam nucić jedną z pięknych piosenek, którą One Direction wydali niedawno, zanim zostałam zaskoczona przez parę ramion, które oplotły mnie od tyłu. Wydałam z siebie okrzyk i wyrzuciłam mój słoik Nutelli w powietrze.
– Whoa Eve. To tylko ja. – Liam zachichotał i w dodatku –jakby nie było już wystarczająco nieznośnie– miał wystarczający dobry refleks, by złapać pojemnik w powietrzu. Posłałam mu grymas, ale to tylko sprawiło, że zaśmiał się jeszcze głośniej. Od kiedy oświadczył się Danielle, porzucił spora część swojego poważnego usposobienia. Oczywiście nie miałam nic przeciwko, ponieważ wiedziałam, że tak było, bo był szczęśliwy.
– Gdzie jest Dani?
Liam oddał mi Nutelle i  dał mi trochę przestrzeni osobistej. – Jej siostra zadzwoniła.
– Więc naturalnie pomyślałeś "Hej dlaczego, by nie przestraszyć mojej kuzynki, kiedy jadła sobie niewinnie łyżkę Nutelli. – zrobiłam pokerową twarz.
– Właściwie, przyszedłem sprawdzić, czy wszystko okej. Wyglądałaś dziś na trochę sfrustrowaną. – wyjaśnił.
Westchnęłam i powiedziałam.
– Jest tak, ponieważ słyszałam jak Zayn mówił Aidenowi, że wkrótce będę jego żoną, kiedy przedstawiał mu o co chodzi z małżeństwem. I wiem, że wcześniej już mówił takie rzeczy, ale sądzę, że teraz jestem gotowa by wyjść za mąż.
– To już cztery lata. – Liam zgodził się ze mną.
– Dokładnie.
– Więc, zamierzasz z nim o tym porozmawiać? – zapytał.
Potrząsnęłam głową.
– Chcę żeby również był na to gotowy, a nie oświadczy mi się tylko dlatego, że ja tego chcę. Musi zrobić to we własnym czasie.
– To ma sens.
– Co ma sens? – Jak na zawołanie, Zayn wszedł do kuchni by dołączyć do naszej konwersacji.
– Aiden śpi? – zapytałam, starając się zmienić temat.
Na szczęście zadziałało.
– Yeah, nadzwyczaj szybko tym razem. Po paru piosenkach zaczął w końcu chrapać. Sądzę, że podróżowanie sprawia, że jest zmęczony.
– On po prostu lubi swojego tatę. – uśmiechnęłam się. Zayn był prawdopodobnie najbardziej zaspaną osobą, jaką kiedykolwiek poznałam. Mógł przespać wszystko. Aiden miał dokładnie tak samo, co nie było wcale takie złe, naprawdę.
Kątem oka mogłam zobaczyć Liama z uśmieszkiem na twarzy. Zachowywał się  tak najprawdopodobniej przez to co mu powiedziałam.
– Li, sądzę, ze Dani już skończyła rozmawiać ze swoją siostrą. Powinieneś iść sprawdzić. – złapał wskazówkę i wyszedł, wciąż mając ten uśmieszek na twarzy, to było jasne jak słońce.
– Jesteś słodka. – Zayn powiedział niespodziewanie i cmoknął mój nos.
– Jesteś gorący. – wzruszyłam ramionami. – Koniec, kropka.
– Wyobraź sobie kombinację naszej dwójki. To będzie najsłodsze, najgorętsze dziecko na świecie. Powiedział. Przytuliłam go, wdychając jego zapach, gdy położyłam głowę na jego klatce piersiowej.
Za każdym razem gdy mówił o posiadaniu dziecka, chciałam wziąć go w ramiona i nigdy nie puszczać. Myślałam, że byłam zakochana zanim urodził się Aiden, ale gdy tylko dowiedziałam się, ze oczekuje dziecka, zostałam pozostawiona samej sobie. Nie jest tak, że myślę, że Zayn mógłby kiedykolwiek mi zrobić coś takiego, ale ta sprawa, przywołała przykre wspomnienia.
– Nigdy w życiu cię nie zostawię. – Zayn wyszeptał, wiedząc dlaczego tak mocno go ściskam. Przeprowadziliśmy na ten temat wiele rozmów wcześniej. – Nigdy.
– Wiem.
– Przestań się martwić, kochanie. Jesteś tą jedyną, mówiłem ci już to wcześniej. – przypomniał mi.
– Wiem, wiem. – przytaknęłam.
– Chodź. Oboje jesteśmy wykończeni, mamy za sobą długi dzień. – Zayn wziął moją dłoń i zaprowadził do naszego łóżka. Przebrałam się w piżamę jak tylko wróciliśmy do autobusu. Nie jestem w stanie nawet myśleć, czy mogłabym mówić o tym w co Zayn był ubrany, albo czego nie miał ubranego, szczerze mówiąc.
Wdrapałam się za nim na pryczę i wtuliłam się w jego pierś, jak to robiłam każdej nocy. Nasze ciała pasowały do siebie perfekcyjnie, jak fragmenty puzzli.
– Dobranoc moja miłości. – uniosłam swoją głowę, by ucałować Zayna. Jego usta spotkały moje w połowie drogi i uformowały się w jedność na kilka sekund.
– Słodkich snów. Kocham cię. – odpowiedział.
– Też cię kocham.

***
– Mamusiu! – usłyszałam jak Aiden krzyczy z drugiego końca autobusu. Właśnie się ubierałam, ale od kiedy on stał się najważniejszy, nie obchodziło mnie to, że jestem tylko w staniku i majtkach. Wybiegłam z łazienki by znaleźć Aidena. 
– Aiden! – krzyknęłam zmartwiona.
Wszystkie rzeczy, które mogły stać się mojemu synkowi przeleciały przez moje myśli, aż moje serce zaczęło szybciej bić. O co chodzi? Gdzie on jest?
– Aiden? Gdzie jes–
Przerwałam w połowie zdania, kiedy moje stopy zatrzymały się. Stałam tam, w mojej bieliźnie, przed wszystkimi, włączając moje syna i kuzyna. Aiden nie miał na sobie nawet najmniejszej rany. Co do cholery? Moje policzki natychmiastowo stały się czerwone, kiedy oni wszyscy się na mnie gapili.
– Zakryjcie swoje oczy. – Zayn rozkazał każdemu z chłopców, nawet Liamowi. Danielle też zakryła i pomogła zrobić to również Aidenowi. – Dlaczego nie masz na sobie żadnych ciuchów?
– Słyszałam jak Aiden krzyczy i myślałam, że sobie coś zrobił. – wyjaśniłam sfrustrowana. – O co chodzi?
– Powiedziałem mu żeby poszedł do ciebie i przekazał, że zatrzymamy się na chwilę. Myślę, że był zbyt leniwy żeby się ruszyć i zamiast tego zawołał cię. – Liam wtrącił. – Przepraszam.
– Aiden... – westchnęłam. Był leniwy, choć miał tylko cztery lata? Z pewnością załapał to od jednego z jego drogich wujków.
– Idź wrzucić na siebie jakieś ubrania. Jestem jedynym, który ma prawo widzieć cię taką. – Zayn wyszeptał, kiedy owinął wokół mnie ramiona. Zadrżałam, częściowo przez efekt, który wciąż na mnie wywierał, a częściowo dlatego, że nie miałam na sobie ubrań.
– Nie mogę uwierzyć w to co się właśnie stało. – usłyszałam jak Harry mówił, kiedy oddalałam się od grupy.
Ja też, Harry. Ja też. 


- jeśli przeczytałeś/łaś zostaw komentarz :) 


21 komentarzy:

  1. hahaha Eva wbiegają z łazienki mnie rozwaliła.Ona jest niemożliwa.Rozdział znakomiry.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowity. To opowiadanie to jedno z najlepszych jakie czytam serio...

    Aiden taki slodki i zayn tez awwee
    @hazzmydream

    OdpowiedzUsuń
  3. U la la! Dzieje się, nie powiem! Oby Zayn się opamiętał i oświadczył <3
    Ale motyw z łazienką jest niezły :D
    Super tłumaczenie ;)
    Do następnego!/ @torii_99

    OdpowiedzUsuń
  4. Aiden taki słodki *-*
    Świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aww, rodzina, którą stworzyli Zayn, Eve i Aiden jest strasznie kochana!
    Zajście na końcu mnie powaliło!
    Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham tego bloga, tak cholernie kocham :')

    OdpowiedzUsuń
  7. Aiden jest taki słodki ♥
    Ciekawe kiedy Zayn oświadczy się Eve :D
    Czekam na next ♥
    @weramichalak

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny :) Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Uu jak słodko :-). Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. haha to jest super czekam na nexta Dominika :*

    OdpowiedzUsuń
  11. haha! dobre ;3

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Aww *.* zajebioza ♡
    Czekam na następny ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. ohhh jestem ciekawa kiedy Zayn sie oświadczy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały! ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny. /)*3*(\ Czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Aiden jest BEZBŁĘDNY. Takie leniwe dziecko, takie słodkie, urocze, zakochane w swoich rodzicach. Awww. Cudowny. Mam nadzieję, że Zayn w końcu zdecyduje, że już czas na małżeństwo z Eve... Choć skoro myśli o najsłodszym, najgorętszym dziecku, to o małżeństwie pewnie też ;dd
    Pozdrawiam, buźka! xo
    @Malgosiaa_

    OdpowiedzUsuń
  18. Cześć, chciałabym zaprosić Cię do zgłoszenia swojego bloga do katalogu Spisu Opowieści. Możesz tam także znaleźć lekturę dla siebie!

    SPIS-OPOWIESCI.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń


  19. ..Zostawiony komentarz..

    OdpowiedzUsuń